niedziela, 19 października 2014

Porwanie cz. 8

Kolejna część opowiadania. Zapraszam i proszę o zostawienie komentarza z opinią.
___________________________________________________
Kiedy przestaliśmy się całować Mick nadal wpatrywał się w moje oczy. To było piękne. Brakowało mi słów by opisać to co czułam.
-Łał, ja nie wied...
-Nic teraz nie mów - przerwał mi, ponownie rozpoczynając całowanie. Przeniósł mnie delikatnie na siebie tak, że leżałam na jego umięśnionym brzuchu. -Kocham Cię.
- Mick ja też Cię kocham- uśmiechnęłam się delikatnie, a następnie położyłam głowę na jego klatce piersiowej.
I tak leżeliśmy w milczeniu, aż w końcu zasnęliśmy.
Kiedy obudziłam się rano Micka nie było na łóżku. Pewnie poszedł do łazienki się odświeżyć. Postanowiłam, więc wstać. Ubrałam się bardzo szybko i zeszłam do kuchni.
Rodziców już nie było, mam nadzieję, że nie zajrzeli wczoraj do mojego pokoju. Musiałabym się im nieźle tłumaczyć dlaczego spała z przyjacielem w łóżku. Przecież mam 16 lat , a on jest starszy. No dobra, miejmy nadzieję, że nie weszli do tego pokoju. O a co to? Kolejna karteczka?
" Słońce jak się okazuję nasza gosposia pojechała na tydzień na wakacje do Kanady. My również będziemy bardzo zajęci. Często nie zastaniesz nas teraz w domu. Mamy dużo pracy, więc mam nadzieję, że to zrozumiesz. Zostawiamy cały dom pod Twoja opiekę. Jeżeli Mick ma czas może u nas przebywać ile tylko chce. Całujemy rodzice. "
To trochę mam czas by znaleźć Olivie.
Nagle do kuchni wszedł Mick, odświeżony, czysty, pełen sił. Od razu rzuciłam mu się w objęcia.
-Cześć przystojniaku - powiedziałam przygryzając wargę, a następnie całując chłopaka.
-Witaj księżniczko.
-Ojoj, jak słodko.
-Kochanie może wybierzemy się do kina? Ty wybierasz film.
-Świetny pomysł - uśmiechnęłam się, wzięłam torebkę i zamknęłam dom.
Gdy byliśmy już na miejscu zauważyłam Alice kupująca popcorn. No tak, na pewno ta zołza zaraz tu przylezie. Zrobiłam kwaśną minę i złożyłam ręce na krzyż. Mick to zauważył i objął mnie lewą ręką.
Tak jak mówiłam Alice podeszła do nas.
- A co wy tu robicie? - zapytała chichocząc.
-Przyszliśmy na ten film- pokazałam palcem na jeden z filmów miłosnych.
-Nie wiem czy wiesz Jessica, ale by iść na ten film potrzebujesz partnera.
-No i ma - powiedział Mick całując mnie w usta.
Kiedy zobaczyła to ta plastikowa lala otworzyła usta ze zdziwienia oraz obrzydzenia i odeszła.
W głębi duszy była strasznie zadowolona, że ta małpa sobie poszła i kto wie, może już mi odpuści skoro wie, że Mick jest moim chłopakiem. O matko jaka ja byłam wtedy szczęśliwa! Jednak nie okazywałam tego na zewnątrz.
Zanim film się zaczął poszła kupić popcorn i picie. Mick zajął już dla nas miejsca. Film trwał dobre 2 godziny. Przez całe jego trwanie byłam wtulona do Mick, od czasu do czasu podczas trwania sceny miłosnej dawał mi buziaka.
                                        ~~~°~~~°~~~°~~~
Mój związek z Mickiem układał się coraz lepiej. Ciągle gdzieś wychodziliśmy, często zostawał u mnie w domu. Minął dobry tydzień odkąd zaczęłam z nim chodzić. Właśnie wracaliśmy do mojego domu.
Gosposia Hanna wróciła z wakacji. Weszłam do willi śmiejąc się z Mickiem. Hanna przywitała nas radośnie. Od razu zorientowała się, że jesteśmy parą, gdyż Mick na jej oczach pocałował mnie w usta. Pogratulowała nam.
-Zawsze powtarzałam, że Wy do siebie pasujecie- mówiła, szeroko się uśmiechając. - A właśnie, gdzie jest Olivia?
-Kurwa - przeklęłam pod nosem. Zapomniałam o niej...


1 komentarz:

  1. Bardzo dobrze że trwa wątek miłosny. Tego tu brakowało :) Pomyśl może żeby się zapromować gdzieś. Może na asku? Z tamtad właśnie wiem że założyłas bloga. Pomysl o tym. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń