Kolejna
część opowiadania. Zapraszam i proszę o zostawienie komentarza z
opinią.
___________________________________________________
Kiedy
przestaliśmy się całować Mick nadal wpatrywał się w moje oczy.
To było piękne. Brakowało mi słów by opisać to co czułam.
-Łał,
ja nie wied...
-Nic
teraz nie mów - przerwał mi, ponownie rozpoczynając całowanie.
Przeniósł mnie delikatnie na siebie tak, że leżałam na jego
umięśnionym brzuchu. -Kocham Cię.
-
Mick ja też Cię kocham- uśmiechnęłam się delikatnie, a
następnie położyłam głowę na jego klatce piersiowej.
I tak
leżeliśmy w milczeniu, aż w końcu zasnęliśmy.
Kiedy
obudziłam się rano Micka nie było na łóżku. Pewnie poszedł do
łazienki się odświeżyć. Postanowiłam, więc wstać. Ubrałam
się bardzo szybko i zeszłam do kuchni.
Rodziców
już nie było, mam nadzieję, że nie zajrzeli wczoraj do mojego
pokoju. Musiałabym się im nieźle tłumaczyć dlaczego spała z
przyjacielem w łóżku. Przecież mam 16 lat , a on jest starszy. No
dobra, miejmy nadzieję, że nie weszli do tego pokoju. O a co to?
Kolejna karteczka?
"
Słońce jak się okazuję nasza gosposia pojechała na tydzień na
wakacje do Kanady. My również będziemy bardzo zajęci. Często nie
zastaniesz nas teraz w domu. Mamy dużo pracy, więc mam nadzieję,
że to zrozumiesz. Zostawiamy cały dom pod Twoja opiekę. Jeżeli
Mick ma czas może u nas przebywać ile tylko chce. Całujemy
rodzice. "
To
trochę mam czas by znaleźć Olivie.
Nagle
do kuchni wszedł Mick, odświeżony, czysty, pełen sił. Od razu
rzuciłam mu się w objęcia.
-Cześć
przystojniaku - powiedziałam przygryzając wargę, a następnie
całując chłopaka.
-Witaj
księżniczko.
-Ojoj,
jak słodko.
-Kochanie
może wybierzemy się do kina? Ty wybierasz film.
-Świetny
pomysł - uśmiechnęłam się, wzięłam torebkę i zamknęłam dom.
Gdy
byliśmy już na miejscu zauważyłam Alice kupująca popcorn. No
tak, na pewno ta zołza zaraz tu przylezie. Zrobiłam kwaśną minę
i złożyłam ręce na krzyż. Mick to zauważył i objął mnie lewą
ręką.
Tak
jak mówiłam Alice podeszła do nas.
- A
co wy tu robicie? - zapytała chichocząc.
-Przyszliśmy
na ten film- pokazałam palcem na jeden z filmów miłosnych.
-Nie
wiem czy wiesz Jessica, ale by iść na ten film potrzebujesz
partnera.
-No i
ma - powiedział Mick całując mnie w usta.
Kiedy
zobaczyła to ta plastikowa lala otworzyła usta ze zdziwienia oraz
obrzydzenia i odeszła.
W
głębi duszy była strasznie zadowolona, że ta małpa sobie poszła
i kto wie, może już mi odpuści skoro wie, że Mick jest moim
chłopakiem. O matko jaka ja byłam wtedy szczęśliwa! Jednak nie
okazywałam tego na zewnątrz.
Zanim
film się zaczął poszła kupić popcorn i picie. Mick zajął już
dla nas miejsca. Film trwał dobre 2 godziny. Przez całe jego
trwanie byłam wtulona do Mick, od czasu do czasu podczas trwania
sceny miłosnej dawał mi buziaka.
~~~°~~~°~~~°~~~
Mój
związek z Mickiem układał się coraz lepiej. Ciągle gdzieś
wychodziliśmy, często zostawał u mnie w domu. Minął dobry
tydzień odkąd zaczęłam z nim chodzić. Właśnie wracaliśmy do
mojego domu.
Gosposia
Hanna wróciła z wakacji. Weszłam do willi śmiejąc się z
Mickiem. Hanna przywitała nas radośnie. Od razu zorientowała się,
że jesteśmy parą, gdyż Mick na jej oczach pocałował mnie w
usta. Pogratulowała nam.
-Zawsze
powtarzałam, że Wy do siebie pasujecie- mówiła, szeroko się
uśmiechając. - A właśnie, gdzie jest Olivia?
-Kurwa
- przeklęłam pod nosem. Zapomniałam o niej...
Bardzo dobrze że trwa wątek miłosny. Tego tu brakowało :) Pomyśl może żeby się zapromować gdzieś. Może na asku? Z tamtad właśnie wiem że założyłas bloga. Pomysl o tym. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuń